lifestyle blog pogromczyni ostrej białaczki szpikowej

Recent Posts

+10kilogramów

+10kilogramów

W końcu mogę się pochwalić. Jak patrze na siebie i swoje zdjęcia to się uśmiecham. Podoba mi się to co widzę. Oczywiście kochałam siebie nawet mając 43 kg, ale wiedziałam że nie wyglądam dobrze ani normalnie. Ludzie częściej patrzyli się na moje wychudzone ciało niż […]

Drogi raku

Drogi raku

Drogi raku, nowotworze. Nienawidzę Cię za to, że odebrałeś mi prawie wszystko co kochałam za to, że zabierasz osoby które były wokół mnie za to, że zniszczyłeś moje ciało i psychikę za to, że odebrałeś mi siły za to, że złamałeś serca moim bliskim za […]

Dołek

Dołek

Dołek. W tej chwili go nie mam, ale czasem przychodzi w nieoczekiwanym momencie. Najczęściej z bratem lękiem. Się dobrali. To tak jak ze znajomymi, których nie lubimy. Zrządzeniem losu czasem musisz ich spotkać i jakoś przetrzymać. Zaczyna się od głupiej sprawy, tzn. dla Was ona może wydać się głupia, dla mnie to coś wielkiego, bo świadczy o mojej niepełnosprawności. Kiedy nie mogę wstać z podłogi i muszę na kolanach czołgać się do czegoś o co mogę się oprzeć i wstać. Kiedy kucnę,upadam i ktoś musi mnie podnieść z ziemi. Wtedy zdaję sobie sprawę co zrobiła ze mną choroba i jak bardzo mnie wyniszczyła. Potem jest już tylko gorzej, patrzę na swoje jasne, ciemne i teraz nawet lekko zielone plamy na rękach, nogach i pod oczami. Pod oczami wyglądają jakbym się rozmazała, no cóż.

Myślę o tym ile czasu straciłam na to g*wno. Tak wiem, ale żyjesz.. Nie wiem co bym robiła przez te dwa lata, ale na pewno nie chciałam ich spędzić w szpitalnych murach.

Jednak w końcu uświadamiam sobie ile też zyskałam. Blog, Was ludzi którzy mnie czytają i wspierają. Zaciśnięcie więzi z rodziną. I pokazałam swoją siłę. Wielką siłę z jaką pokonuje wszystko co staje mi na drodze. Każdy z nas ma taką siłę. Wystarczy ją w sobie znaleźć. 🙂

Ostatnio pogoda nas rozpieszczała, więc wybrałam się jeszcze raz na dzień nad jeziorko. Mimo smarowania się kremem znowu się opaliłam. Mama jest wkurzona, bo się nie smaruje, a dalej blada. Haha. Trzymam dietę , ćwiczę i to jeszcze nie czas, ale już widzę i czuję efekty. Pewnie jakoś pod koniec sierpnia pokaże Wam co z tego wyjdzie! Nie mogę się doczekać i spoiler spodnie już nie spadają mi z tyłka :D. Zadbałam o siebie i jestem szczęśliwa 🙂

Pewność siebie

Pewność siebie

Wczoraj w końcu stało się coś na co czekałam. Odzyskałam swoją pewność siebie. Byłam z siebie dumna, bo z uśmiechem i siłą pokonałam chorobę, ale pewność siebie zanikała. Schudłam, na ciele pojawiły się różne plamy, dalej mam spuchniętą buzię przez sterydy. No i nie oszukujmy […]

Wracam

Wracam

Potrzebowałam przerwy,  nie z powodu choroby. Z powodu rozstania. Choroba to był ból fizyczny. Łatwiej mi go było przetrzymać. Teraz jest ból psychiczny, tęsknota. W szpitalu było tak samo, ale była świadomość, że wyjdziesz i znów wtulisz się w jego ramiona. Niestety teraz już nie […]

Przerwa

Przerwa

Robię sobie przerwę od blogowania. Nie mam siły udawać szczęśliwej i zmotywowanej. Mam dość słuchania dasz radę kiedy już nie czuję, że dam. Do usłyszenia.

Jestem silna

Jestem silna

Kolejna wizyta i kolejne dobre wyniki. Jest dobrze oby było jeszcze lepiej. JA jestem silna i walczę dalej. Nie potrzebuję litości tylko zrozumienia :). Doktor powiedział, że bez problemu mogę wrócić na uczelnie, więc nie mogę się już doczekać! Oczywiście kiedy Mama zapytała czy jestem […]

Serduszko

Serduszko

Kochani u mnie wszystko w porządku. Nawet lepiej! Okazało się, że raczej nie mam żadnych problemów z sercem. Chociaż było podejrzenie zespołu wydłużonego qt. Jednak mógł to być tylko skutek leków, które brałam. W dalszym ciągu mam kołatania serca, które miejmy nadzieję są tylko niedoborem […]

Nie umiem być blogerką

Nie umiem być blogerką

Nie chciało mi się pisać, naprawdę przepraszam, ale kto w taka pogodę ma ochotę siedzieć przed komputerem? Tak samo story na instagramie kiedy dzieje się coś naprawdę super, to najczęściej wolę się sama tym cieszyć niż zaprzątać sobie głowę wyciąganiem telefonu. Oczywiście nie mam nic do osób, które to robią, bo to nie moja sprawa. Nie umiem być blogerką. Piszę posty, mam pomysły na nowe, ale też jakąś wykwintną pisarką nigdy nie byłam. Mój ścisły umysł bardzo ciężko ogarniał ortografię.

Wstydzę się robić zdjęcia w miejscach publicznych, chociaż z tym mocno walczę. Chodziłam w lecie w czapce jak byłam łysa i miałam gdzieś, że ktoś się patrzy. Co to dla mnie zrobienie jakiegoś zdjęcia?! W szpitalu robiłam bardziej wstydliwe rzeczy np. sikanie do basenu. Na oczach kamery, która była w moim pokoju. A teraz wstydzę się zrobić zdjęcia na mieście? Och… nie umiem być blogerką.

Zdaję sobie sprawę z tego, że pisze bloga i jednocześnie twierdze, że się do tego nie nadaje. Dlatego, że chcę udowodnić sobie i wszystkim. Głównie tym którzy twierdzili, że nie umiem pisać, nie poradzę sobie z tym, po co mi to i HAHA BLOGERKA. Pewnie dlatego nie umiem nią być. Narzekać nie będę, że nie czuję wsparcia, bo po co po co po co?

Mimo, że nie umiem być blogerką, będę się starała dla tych osób co mnie czytają, piszą, pytają się o to co przeżyłam lub piszą, że mają taki sam problem. Mam nadzieję, że ktoś czytając mój blog będzie się zastanawiał nad swoim życiem i nad tym, że najważniejsze to być pozytywnie nastawionym. Wtedy wszystko staje się jakieś takie prostsze 🙂

Moja motywacja

Moja motywacja

Miałam tak szalony weekend, że ledwo z niego wyszłam. W piątek impreza, 5 h snu i jedziemy na działkę. Po powrocie chwila dla łóżka i na urodziny. Znowu 5h snu i do Kazimierza Dolnego. Tam trochę się chodzi, więc nie było lekko. Jak wróciłam padłam […]